Showing posts with label wooden shelf. Show all posts
Showing posts with label wooden shelf. Show all posts

Wooden rustic shelf/ drewniana rustykalna półka

Rustic shelf


If you want to translate to your language please use the translator on right side :)

Welcome at our DIY blog Kalamondin Design!

Witam na naszym blogu DIY Kalamondin Design i zapraszam do subskrypcji!

To chyba jest moja totalnie pierwsza rzecz z jaką miałem do czynienia i której raczej stolarką nazwać nie można choć to drewno. Zrobiłem te półki jak tylko wprowadziliśmy się do nowego domu. Szukaliśmy jakiegoś rozwiązania do kuchni. Mieliśmy niewykorzystaną przestrzeń między szafką i oknem, gdzie chcieliśmy stworzyć przyjemny zakątek a zarazem mieć kolejną przestrzeń do przetrzymywania.
Deski miałem z wykańczania mieszkania. Można powiedzieć, że półki podchodzą pod recycling:)
Nie mając kompletnie pojęcia o stolarce nie myślałem długo i postanowiłem kupić podpórki pod półki. Kącik miał być przyjemny ale chcieliśmy też odrobinę zaszaleć. Kupiliśmy złote podpórki :) nie mieliśmy nic w tym kolorze więc się tego obawiałem, ale świetnie się wkomponowały i aktualnie po remoncie nadal są w naszej kuchni, choć w innym miejscu. Oczywiście nie są one ze złota, ale przynajmniej są metalowe.



Półki mają długość 60cm
I szerokość 9cm
Drewno najpierw dokładnie oszlifowałem. Wtedy chyba pierwszy raz wyszło ze mnie upodobanie do rustykalnych, postarzanych, naturalnych rzeczy;)
Wziąłem szczotkę metalową do rdzy i zacząłem szczotkować deski. Szybko wydałem z nich wierzchnie warstwy miękkiego drewna, powstały fajne wgłębienia. 




Pomalowałem je białą farbą permanentną i jeszcze raz przeskrobałem szczotką. Na koniec pomalowałem jeszcze raz. Wgłębienia były na tyle duże, że farbą nie wszędzie dotarła - i o to chodziło:)




Półki służą nam już parę dobrych lat. Jako, że to drewno to nic się z nimi nie dzieje. Wisiały przy oknie, nad czajnikiem, blisko płyty więc były wystawione na różne czynniki ale jak widać trzymają się dobrze.
Jeśli chcecie coś do swojego domu ale nie możecie znaleźć nic ciekawego w sklepach - polecam handmade :)
Nawet jeśli wyjdzie dalekie od ideału i tak z pewnością będziecie dumni. Kto wie, może i w Was obudzi się pociąg do takiego hobby i będzie Wam to sprawiało wiele przyjemności.
Ja polecam ;)

Jeśli ci się podoba na naszym blogu DIY Kalamondin Design to zapraszam do subskrypcji i komentowania :)
Pozdrawiam


DVD storage shelf / Półka na DVD




If u want to translate to your language, please use a translator located on right side :)

Welcome at our DIY blog Kalamondin Design!
Witam na naszym blogu DIY Kalamondin Design i zapraszam do subskrypcji!

Tę półkę wykonałem by trzymać na niej gry na PS3 i filmy. Znajomym, którzy nas odwiedzali tak się podobała, że ją wystawiłem na sprzedaż - sprzedała się dość szybko i finalnie zrobiłem ich kilka, w różnych kolorach.
Przeznaczenie jej może być różne, książki, gry planszowe, puzzle, układanki itd. Przez jakiś czas wykorzystywała ją moja córka. 




Półkę robi się stosunkowo łatwo. Kantówkę o długości 200cm, szerokości 12cm i grubości 2cm pociąłem na kawałki długości 30 cm, pozostałość 20cm przeciąłem na pół i zrobiłem z nich podstawki na ustawiane rzeczy na samym dole i górze.
Deski łączyłem ze sobą na klej i 2 wkręty. Układałem tak by kolejna deska znajdowała się 10 cm od górnej krawędzi poprzedniej deski, a pod nią była 20 cm przestrzeń.




Półki malowane były bejcami tak by słoje i sęki były ładnie widoczne. Nie toleruję zamalowywania drewna tak by nie było widoczne z czego mebel jest zrobiony. Jeśli wykorzystuję drewno to chcę by było wiadomo, że jest to drewno. Takie rzeczy świetnie wyglądają w domu, wprowadzają element natury, spokoju i jeśli jest ładnie wykonany można na niego patrzeć jak na obraz.






Półka ładnie wygląda i jest na prawdę funkcjonalna. Można ją powiesić tak jak stoi na pierwszym zdjęciu - na jodełkę, klasycznie - na schodki, można połączyć ze sobą kilka półek i zrobić ciekawe kształty.






Półki malowałem
1. białą farbą transparentną 2 razy, tak by słoje i sęki były dobrze widoczne
2. szarą bejcą wodną, która również uwydatniała piękno drewna
3. lakierobejcą palisander, półka wyglądała nieco kolonialnie i klasycznie.




Honeycomb shelf/ Półka plastry miodu



If u want to translate to your language, please use a translator located on right side :)

Welcome at our DIY blog Kalamondin Design!

Witam na naszym blogu DIY Kalamondin Design i zapraszam do subskrypcji!

Mój pierwszy w miarę ambitny projekt.
Ambitny, ponieważ nie dysponuję ukośnicą a sporo tu było cięcia pod kątem.
Posługiwałem się pierwszy raz pilarką.stołową, ale miałem tylko taką z małym blatem roboczym (30cmx40cm) i tarczą średnicy 200mm zn24 zębami. Cięcie ścianek to była katorga.
Raz, że deseczki się strzępiły.
Dwa, pilarka była lekka więc uciekała mi po balkonie.
Trzy, deski nie miały idealnie równych boków więc i cięte krawędzie były krzywe co okazało się przy składaniu.
Przed zakupem materiału zaplanowałem ile materiału będę potrzebował. Deski, wkręty klasycznie kupiłem w Casto, mam ten komfort, że jest blisko więc gdy mi czegoś brakuje to wsiadam w samochód i w 3 minuty jestem.
Po wycięciu odpowiedniej ilości w miarę równych ścianek zabrałem się za składanie sześciokątów. Po godzinie prób odpuściłem. Widząc moją niemoc i potencjał w projekcie, z pomocą przyszła moja kochana żona :)
Raz, dwa poukładała bryły a dla mnie zostało tylko skręcanie.
Początkowo półka miała być przeznaczona do pokoju córy, ale sześciokąty okazały się zbyt .złe by sensownie na nich coś poustawiać ( sprzedałem ją z dobrym zyskiem:)).
Przyszedł czas na malowanie.
Wybrałem szary i biały ponieważ są uniwersalne i pasują do każdego wnętrza. U. As miały wisieć na blado-żółtej ścianie więc ładnie by się to zgrywało.
Tradycyjnie jak dla mnie zrobiłem to bejcą, szarą, wodną, tą samą co półkę drzewko, ale malowałem 2 warstwy by wzmocnić intensywność barwy. Fronty desek pomalowałem białą akrylową farbą z Lidla.
Nie zabezpieczałem ścianek deski taśmą. Doszedłem do wniosku, że szybciej będzie jeśli będę malował starannie i dokładnie niż gdy pooklejam, bo farba i tak by weszła pod taśmę.
Okazało się, że nie jest ze mną tak źle i nie robiłem wielu poprawek.
Poniżej efekt końcowy. Kosztowało mnie to 50zł i sporo, na prawdę sporo czasu, ale nauczyłem się przy nich wielu rzeczy. Od takich jak cięcie na pilarce, którą przytrzymuję nogą, krzywej deski na przyrżni po takie jak dobrze złożyć kilka sześciokątów by wyszły identyczne.
Polecam podobne wyzwania, choćby dla zabawy ponieważ człowiek uczy się całe życie :)