Skip to main content

Posts

Showing posts from June, 2017

Wooden owl/ sówka z drewna

If you want to translate to your language please use the translator on right side :)
Kolejna figurka ze ścinków w moim wykonaniu. Tym razem sowa z drewna. Pomysł wpadł mi do głowy gdy bawiłem się z małą. Ma sówki na ścianie, ma sówki na kołderce, to dlaczego ma nie mieć figurki?
Patent dość prosty i po raz pierwszy użyłem swojego dremel zainstalowanego na przygotowanym kilka dni wcześniej stoliku.


Aby była bardziej natural i ekologiczna użyłem jako podstawki kawałka brzozy jakie miałem z jesieni. Trochę poleżała w suchym miejscu więc powinna odpowiednio przeschnąć. Odciąłem kawałek tak by służył za podstawę i zaimpregnowałem olejem. Dał brzozie fajnego koloru a jak się przyjrzycie kora zyskała ciemnobrązowy kolor z jasnymi prążkami.


Do zrobienia nóżek sówki użyłem patyczków od lodów. Akurat na dzień dziecka kupiliśmy sporo i jak się okazało były wałkami z drewna więc je zachowałem. Przeciąłem jeden na pół i były nóżki.
Pomalowałem je na wenge bo myślałem, że będą pasowały, ale gdy j…

Wooden rustic shelf/ drewniana rustykalna półka

If you want to translate to your language please use the translator on right side :)
Welcome at our DIY blog Kalamondin Design!
Witam na naszym blogu DIY Kalamondin Design i zapraszam do subskrypcji!
To chyba jest moja totalnie pierwsza rzecz z jaką miałem do czynienia i której raczej stolarką nazwać nie można choć to drewno. Zrobiłem te półki jak tylko wprowadziliśmy się do nowego domu. Szukaliśmy jakiegoś rozwiązania do kuchni. Mieliśmy niewykorzystaną przestrzeń między szafką i oknem, gdzie chcieliśmy stworzyć przyjemny zakątek a zarazem mieć kolejną przestrzeń do przetrzymywania.
Deski miałem z wykańczania mieszkania. Można powiedzieć, że półki podchodzą pod recycling:)
Nie mając kompletnie pojęcia o stolarce nie myślałem długo i postanowiłem kupić podpórki pod półki. Kącik miał być przyjemny ale chcieliśmy też odrobinę zaszaleć. Kupiliśmy złote podpórki :) nie mieliśmy nic w tym kolorze więc się tego obawiałem, ale świetnie się wkomponowały i aktualnie po remoncie nadal są w nasze…

Twine carpet/ Dywan ze sznurka

If you want to translate to your language please use the translator on right side :)

Dywan ze sznurka to pomysł sąsiadki. Ona to gdzieś zobaczyła i pomyślała o mnie:) Bo przecież ja potrafię na pewno taki zrobić. Nie musiała mnie namawiać - kupiła sznurki i szydełko. Jednak ona chciała dywan prostokątny, dlatego zaproponowałam, że zrobię go jednak na drutach. Kupiłam druty rozm. 8 i do dzieła, cały urlop w Bieszczadach opalałam się na huśtawce i dziergałam:)
Robiłam to pierwszy raz, sznur gruby na 5mm i nawet nie wiedziałam ile powinien mieć oczek, żeby wyszła odpowiednia szerokość. Zrobiłam "na oko" i wyszło około 70cm szerokości. Sąsiadce pasowało, więc zrobiłam długi dywan z 500m szarego sznurka. Teraz nie pamiętam już jak długi wyszedł. Dawno nie pracowałam z drutami, dlatego brzeg pierwszego dywanu nie za bardzo mi wyszedł:( Ścieg jest pozawijany zamiast tworzyć ładny warkoczyk. Naprawiłam to, kiedy robiłam drugi dywan (też szary) na prezent ślubny dla kuzynki męża.





Ale…

Cross-stitch pictures/ Haftowane obrazy

If you want to translate to your language please use the translator on right side :)

Welcome at our DIY blog Kalamondin Design!

Witaj na naszym blogu DIY Kalamondin Design, mam nadzieję, że zainteresują cię moje propozycje!

Mój pierwszy profesjonalny haft to Tygrys.

Pierwszy prezent dla męża, wtedy świeżo poznanego chłopaka:) Wiedziałam jak się haftuje, bo nie raz próbowałam krzyżyków na zwykłych tkaninach dużo wcześniej niż powstał pomysł bloga DIY Kalamondin Design, zamiast mulin używałam cienkich włóczek, takie tam dziecięce wzorki: jelonek, kwiatek, kurczaczki... W rodzinie każda ciocia, babcia, mama potrafią szyć, dziergać na drutach, szydełkować i haftować. Mama woli szydełko, babcia druty ale ja oczywiście muszę spróbować wszystkiego:)













Wzór na Tygrysa wzięłam z pożyczonej gazety hafciarskiej. Musiałam zaopatrzyć się we wszystko co potrzebne do haftu, czyli igłę, kanwę, muliny i tamborek. Taka wyprawka hafciarza. Każdy kolejny obraz był tańszy, bo miałam już resztki mulin z innych…